Od Biur

Home office

Praca

Powrót do pracy po dłuższej przerwie – jak poradzić sobie ze stresem i niepewnością?

Powrót do pracy po dłuższej przerwie – jak poradzić sobie ze stresem i niepewnością?

Powrót do pracy po kilku miesiącach albo latach przerwy może wywołać stres, niepewność i sporo pytań. Czy nadal będę umieć wykonywać swoje obowiązki? Co zmieniło się w firmie? Jak zareagują współpracownicy? Takie myśli są częste, bo powrót oznacza kolejną dużą zmianę codziennego rytmu. Pomaga spokojne wdrażanie się w obowiązki, realistyczne oczekiwania i skupienie się na tym, co faktycznie się dzieje, zamiast na najgorszych scenariuszach. Jeśli napięcie zaczyna utrudniać codzienne życie, warto też rozważyć rozmowę ze specjalistą.

Dlaczego powrót do pracy po dłuższej przerwie może być stresujący?

Powrót po kilku tygodniach urlopu wygląda inaczej niż wejście do pracy po roku czy kilku latach. Dłuższa przerwa może wynikać z opieki nad dzieckiem, choroby, bezrobocia, przeprowadzki, sytuacji rodzinnej albo świadomej decyzji o odpoczynku od życia zawodowego.

W tym czasie zmienia się codzienność. Nie trzeba wstawać o tej samej godzinie, spieszyć się na spotkania, odpowiadać na wiadomości czy wykonywać zadań pod presją czasu. Człowiek przyzwyczaja się do innego rytmu.

A potem znów trzeba go zmienić.

Już sama myśl o dojazdach, godzinach pracy i nowych obowiązkach może powodować napięcie. Dochodzą pytania: czy dam sobie radę? Czy dużo się zmieniło? Jak przyjmie mnie zespół? Czy nadążę za tempem pracy?

Na samopoczucie wpływa też to, do jakiego miejsca wracamy. Znaczenie mają obciążenie pracą, jasno określone obowiązki, relacje w zespole, wsparcie przełożonego i poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia.

Stres nie zawsze wynika więc tylko z naszego nastawienia. Czasami jego źródłem są konkretne warunki w pracy.

„Wypadłam z obiegu” – skąd bierze się obawa o własne kompetencje?

„Wszyscy poszli do przodu, a ja zostałam w tyle” – taka myśl często pojawia się przed powrotem.

I rzeczywiście, przez dłuższą nieobecność sporo może się zmienić. Firma mogła wprowadzić nowe programy, procedury, podział obowiązków albo zatrudnić nowych ludzi. Nie oznacza to jednak, że wcześniejsze umiejętności nagle zniknęły.

Wiele czynności pamiętamy dzięki praktyce. Na początku mogą wymagać większego skupienia, przypomnienia sobie kilku kroków albo poproszenia kogoś o pomoc. Po pewnym czasie znów zaczynają przychodzić naturalnie.

Problem pojawia się wtedy, gdy zwykły etap przypominania sobie pracy traktujemy jak dowód braku kompetencji.

Zamiast myśleć: „nie pamiętam tego, więc sobie nie poradzę”, lepiej powiedzieć sobie: „dawno tego nie robiłam, więc potrzebuję chwili, żeby sobie przypomnieć”.

To drobna zmiana, ale mocno wpływa na sposób patrzenia na sytuację.

Jak przygotować się psychicznie do powrotu do pracy?

Nie trzeba czekać do pierwszego dnia. Kilka dni wcześniej można zacząć wracać do rytmu, który będzie obowiązywał po rozpoczęciu pracy.

Pomaga wcześniejsze chodzenie spać, wstawanie o podobnej godzinie i powrót do regularnych posiłków. Dobrze też wcześniej przygotować ubrania, dokumenty, sprzęt czy trasę dojazdu. Dzięki temu pierwszy poranek nie zacznie się od nerwowego szukania rzeczy.

Warto również założyć, że pierwszy tydzień może być bardziej męczący niż kolejne.

Nie ma potrzeby planować go tak, jakby przerwy w ogóle nie było.

Nie oczekuj pełnej efektywności od pierwszego dnia

Jednym ze źródeł stresu jest przekonanie, że od pierwszej godziny wszystko powinno działać dokładnie tak jak dawniej.

Tymczasem trzeba ponownie przyzwyczaić się do ludzi, informacji, obowiązków, spotkań i tempa całego dnia.

Pierwsze dni potraktuj jak ponowne wdrożenie. Ustal, co trzeba nadrobić od razu, jakie zadania są najważniejsze i co może spokojnie poczekać.

W niektórych firmach możliwe jest też stopniowe zwiększanie zakresu obowiązków, bardziej elastyczny czas pracy albo dodatkowe wdrożenie. Nie wszędzie takie rozwiązania będą dostępne, ale sama zasada jest prosta: powrót do pracy to proces, a nie jeden dzień w kalendarzu.

Jak poradzić sobie z lękiem przed pierwszym dniem?

Gdy nie wiemy, czego się spodziewać, łatwo zacząć tworzyć czarne scenariusze.

„Na pewno zapytają mnie o coś, czego nie będę wiedzieć”.

„Wszyscy zauważą, że długo mnie nie było”.

„Nie będę nadążać”.

„Szef pomyśli, że sobie nie radzę”.

W takiej sytuacji warto oddzielić fakty od przewidywań.

Fakt może brzmieć: „nie znam programu, który zespół zaczął używać podczas mojej nieobecności”.

Przewidywanie to: „wszyscy uznają przez to, że jestem niekompetentna”.

Pierwszy problem można rozwiązać. Można poprosić o instrukcję, krótkie szkolenie albo pomoc osoby, która zna program. Druga myśl dotyczy reakcji innych ludzi, której na tym etapie nie da się przewidzieć.

Skupienie się na faktach pomaga zamienić ogólny lęk w konkretne zadania.

Powrót do pracy po przerwie a kontakt ze współpracownikami

Po kilku miesiącach nieobecności można mieć wrażenie, że zespół zaczął żyć własnym życiem. Pojawili się nowi ludzie, projekty, procedury i żarty, których jeszcze nie rozumiemy.

Nie trzeba pierwszego dnia wracać dokładnie do takiej samej pozycji w grupie jak przed przerwą.

Relacje też potrzebują trochę czasu.

Dobrym początkiem jest zwykła rozmowa. Można zapytać, co wydarzyło się podczas nieobecności, które projekty są teraz najważniejsze i czy zmienił się sposób pracy zespołu.

Jeżeli stresują Cię pytania o powód przerwy, wcześniej ustal ze sobą, ile chcesz powiedzieć. Nie musisz opowiadać współpracownikom o wszystkich prywatnych sprawach.

Co zrobić, gdy w pracy rzeczywiście dużo się zmieniło?

Czasem obawy okazują się częściowo uzasadnione. Firma przeszła reorganizację, pojawił się nowy system albo zakres obowiązków wygląda inaczej niż wcześniej.

Wtedy próba nauczenia się wszystkiego jednocześnie tylko zwiększa chaos.

Zacznij od priorytetów. Sprawdź, jakie zadania są teraz najważniejsze i czego potrzebujesz, żeby móc je wykonać. Resztę informacji można uzupełniać później.

Nie warto też bać się pytań.

Jeśli przez rok nie było Cię w firmie, trudno oczekiwać, że będziesz znać procedurę wprowadzoną trzy miesiące temu. Zapytanie o nią nie świadczy o braku kompetencji. Po prostu uzupełniasz brakującą informację.

Jak zmniejszyć stres w pierwszych tygodniach?

Dużo daje odzyskanie poczucia, że wiadomo, co będzie dalej.

Jeśli znasz swoje zadania, wiesz, do kogo zwrócić się z pytaniem i które obowiązki są najpilniejsze, niepewność zwykle zaczyna spadać.

Znaczenie ma także sposób organizacji pracy. Nadmiar obowiązków, niejasne polecenia, ciągłe zmiany czy brak wsparcia mogą zwiększać napięcie nawet u osoby, która wcześniej dobrze radziła sobie na swoim stanowisku.

Po pracy daj sobie też czas na odpoczynek. Pierwsze tygodnie mogą mocniej męczyć, bo mózg ponownie przyzwyczaja się do wielogodzinnej koncentracji, kontaktu z ludźmi i szybkiego przełączania się między zadaniami.

Nie trzeba w tym samym czasie udowadniać sobie, że da się zrobić jeszcze więcej niż wcześniej.

Czy mówić przełożonemu o stresie związanym z powrotem?

Nie musisz opowiadać przełożonemu o każdej swojej obawie. Warto za to mówić o konkretnych rzeczach, które utrudniają pracę.

Zamiast: „boję się, że sobie nie poradzę”, można powiedzieć: „potrzebuję krótkiego wprowadzenia do nowego systemu, bo został wdrożony podczas mojej nieobecności”.

Taką potrzebę łatwiej przełożyć na konkretne rozwiązanie.

Jeśli powrót następuje po dłuższych problemach zdrowotnych, zakres potrzebnego wsparcia może być większy i wymagać indywidualnego podejścia.

Nie porównuj swojego tempa do osób, które nie miały przerwy

Osoba pracująca bez przerwy przez dwa lata miała dwa lata na śledzenie zmian.

Ty dopiero je poznajesz.

Porównywanie swojego pierwszego tygodnia po powrocie z codzienną pracą kogoś, kto przez cały czas był w firmie, niewiele więc mówi o Twoich możliwościach.

Lepiej obserwować własny postęp.

Jeśli pierwszego dnia długo szukasz jednej funkcji w programie, a po tygodniu korzystasz z niej automatycznie, to właśnie jest znak, że wracasz do zawodowego rytmu.

Co, jeśli stres nie mija?

Napięcie przed pierwszym dniem często słabnie, gdy praca ponownie staje się przewidywalną częścią codzienności.

Jeżeli jednak mijają kolejne tygodnie, a stres nadal jest bardzo silny, utrudnia sen, koncentrację, wywołuje ciągłą obawę przed pracą albo wpływa na życie poza nią, warto przyjrzeć się temu dokładniej.

Można wtedy porozmawiać z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem. Nie chodzi o sprawdzanie, czy problem jest „wystarczająco poważny”. Ważniejsze jest ustalenie, skąd bierze się napięcie i co może pomóc je zmniejszyć.

Osoby, które rozważają takie wsparcie, mogą sprawdzić również skorzystać z pomocnia-poznan.pl/oferta/psychoterapia-indywidualna/.

Warto też sprawdzić, czy przyczyną stresu rzeczywiście jest sam powrót. Czasem dopiero po ponownym wejściu do firmy widać, że największym problemem jest nadmiar obowiązków, konflikt w zespole, brak jasnych zasad albo ciągłe poczucie zagrożenia.

Środowisko pracy może pomagać odzyskać poczucie bezpieczeństwa, ale może też nasilać napięcie.

Najważniejsze wnioski

  • Powrót do pracy po dłuższej przerwie może powodować stres i niepewność, zwłaszcza gdy w firmie zaszło dużo zmian.
  • Nie trzeba odzyskać dawnego tempa pierwszego dnia. Wdrożenie wymaga czasu.
  • Warto oddzielać rzeczywiste problemy od przewidywań typu „wszyscy pomyślą, że sobie nie radzę”.
  • Pomaga stopniowy powrót do rutyny i ustalenie kilku najważniejszych zadań na początek.
  • Pytanie o nowe procedury czy prośba o pomoc nie oznaczają braku kompetencji.
  • Na stres wpływa nie tylko nastawienie pracownika, ale także organizacja pracy i atmosfera w firmie.
  • Jeśli silne napięcie nie mija i zaczyna przeszkadzać w codziennym życiu, warto porozmawiać ze specjalistą.

FAQ

Czy stres przed powrotem do pracy po dłuższej przerwie jest czymś nietypowym?

Nie. Zmiana codziennego rytmu, ponowna odpowiedzialność za zadania i niepewność dotycząca sytuacji w firmie mogą powodować napięcie. Sam stres nie oznacza, że ktoś nie jest gotowy do powrotu do pracy.

Ile trwa przyzwyczajenie się do pracy po długiej przerwie?

Nie ma jednego terminu. Dużo zależy od długości przerwy, stanowiska, liczby zmian w firmie i sytuacji konkretnej osoby. Zamiast wyznaczać sobie sztywną datę, warto obserwować, czy z każdym tygodniem obowiązki stają się bardziej znajome.

Jak przestać myśleć, że po przerwie nie dam sobie rady?

Skup się na konkretnym problemie. Jeśli nie znasz nowego programu, możesz nauczyć się jego obsługi. Jeśli zmieniła się procedura, możesz o nią zapytać. Takie trudności da się rozwiązać znacznie łatwiej niż ogólne przekonanie „nie poradzę sobie”.

Czy po długiej przerwie można poprosić o ponowne wdrożenie?

Tak, zwłaszcza jeśli podczas nieobecności zmieniły się programy, procedury lub zakres obowiązków. To, jakie wsparcie będzie dostępne, zależy jednak od firmy i stanowiska.

Kiedy stres związany z powrotem do pracy powinien zwrócić uwagę?

Warto potraktować go poważniej, jeśli przez dłuższy czas pozostaje bardzo silny, zaburza sen i koncentrację, wpływa na codzienne życie albo prowadzi do ciągłego unikania pracy.

Czy zmiana pracy może być rozwiązaniem?

Czasem problemem jest po prostu trudny etap ponownego wdrażania się. Innym razem napięcie wynika z konkretnych warunków w firmie. Zanim zapadnie decyzja o zmianie pracy, warto sprawdzić, co dokładnie powoduje największy stres.

O autorze